Artykuł sponsorowany

Pięć kilowatów stało się w Polsce domyślną wielkością instalacji przydomowej. Pojawia się w większości ofert, w kalkulatorach na stronach firm i w rozmowach sąsiedzkich. Problem polega na tym, że ta liczba nie wzięła się z bilansu konkretnego domu, tylko z tego, że dobrze wygląda w reklamie i mieści się na przeciętnej połaci.

Dla części budynków jest to trafiony rozmiar. Dla innych o dwa kilowaty za mało albo o dwa za dużo, a każda z tych pomyłek kosztuje inaczej.

Ile w ogóle zmieści się na dachu

Zacznijmy od geometrii, bo to ona najczęściej ustawia górną granicę. Współczesny moduł ma około dwóch metrów kwadratowych powierzchni i moc od czterystu do pięciuset watów, co daje mniej więcej dwieście dwadzieścia watów z metra kwadratowego połaci.

Instalacja pięciokilowatowa potrzebuje zatem około dwudziestu trzech metrów kwadratowych samych modułów. Do tego trzeba doliczyć odstępy od krawędzi połaci, zwykle od trzydziestu do pięćdziesięciu centymetrów z każdej strony, oraz odstęp od kalenicy. W praktyce oznacza to połać o powierzchni przynajmniej trzydziestu metrów kwadratowych, wolną od komina, okna dachowego i wyłazu.

Typowy dom jednorodzinny o powierzchni zabudowy stu metrów, z dachem dwuspadowym o nachyleniu trzydziestu pięciu stopni, ma połać południową rzędu sześćdziesięciu metrów kwadratowych. Wystarczy na pięć kilowatów z zapasem, o ile nie przecinają jej lukarny. Dach kopertowy z czterema mniejszymi połaciami albo dach z trzema oknami połaciowymi zmienia ten rachunek radykalnie.

  Jak bezpiecznie wybudować biogazownię? Wybierz wsparcie ekspertów

Dlatego pierwszy krok to nie wybór mocy, tylko rysunek dachu z zaznaczonymi przeszkodami i wymiarami. Dopiero na nim układa się prostokąty modułów i widać, ile ich realnie wejdzie. Dostępne w kanale hurtowym panele słoneczne różnią się wymiarami na tyle, że zmiana modelu potrafi zmienić liczbę sztuk mieszczących się na tej samej połaci.

Ile paneli mieści się na typowym dachu i czy 5 kW naprawdę wystarczy

Ile energii daje pięć kilowatów

W polskich warunkach z jednego kilowatopeaka instalacji dobrze zorientowanej uzyskuje się rocznie od dziewięciuset pięćdziesięciu do tysiąca stu kilowatogodzin. Dla pięciu kilowatów daje to od czterech tysięcy siedmiuset do pięciu tysięcy pięciuset kilowatogodzin rocznie.

Kluczowa jest jednak nie suma roczna, tylko jej rozkład. Ponad siedemdziesiąt procent tej energii powstaje między kwietniem a wrześniem. W grudniu i styczniu instalacja pięciokilowatowa produkuje dziennie tyle, co latem w dwie godziny. To dlatego bilans roczny wychodzący na zero nie oznacza rachunków bliskich zeru, bo w rozliczeniu liczy się jeszcze to, ile energii zużywasz w chwili jej wytwarzania.

Przy autokonsumpcji na poziomie dwudziestu pięciu procent, typowej dla domu, w którym przez cały dzień nikogo nie ma, znaczna część produkcji trafia do sieci i wraca na gorszych warunkach. Przy autokonsumpcji sięgającej pięćdziesięciu procent, osiągalnej przy pompie ciepła, bojlerze sterowanym nadwyżką i ładowaniu samochodu w ciągu dnia, ta sama instalacja daje wyraźnie lepszy efekt finansowy.

Kiedy pięć kilowatów to za mało, a kiedy za dużo

Dom bez pompy ciepła, ogrzewany gazem, z dwiema osobami i zużyciem rzędu trzech tysięcy kilowatogodzin rocznie, nie potrzebuje pięciu kilowatów. Trzy z hakiem pokryją zapotrzebowanie, a nadwyżka będzie oddawana do sieci bez większego pożytku.

  Ile wysokości ma wiatrak energetyczny w Polsce?

Odwrotnie wygląda sytuacja w domu z pompą ciepła, w którym zużycie sięga ośmiu do dwunastu tysięcy kilowatogodzin. Tam pięć kilowatów pokrywa około połowy zapotrzebowania, i to głównie latem, kiedy pompa pracuje najmniej. Rozsądny rozmiar zaczyna się od ośmiu kilowatów wzwyż.

Trzeci przypadek to dom z planami. Samochód elektryczny, klimatyzacja, rozbudowa poddasza. Każde z tych zdarzeń przesuwa zużycie o kilka tysięcy kilowatogodzin, a rozbudowa istniejącej instalacji jest droższa niż zbudowanie jej od razu większej, bo wymaga często wymiany falownika i nowego zgłoszenia.

Oferowana jako gotowe rozwiązanie instalacja fotowoltaiczna 5 kw ma sens tam, gdzie policzone zapotrzebowanie faktycznie mieści się w tym przedziale. Traktowana jako uniwersalny standard bywa dopasowana przypadkiem.

Konstrukcja i montaż, czyli gdzie powstają późniejsze przecieki

Panel jest najtrwalszym elementem instalacji i zwykle przeżywa wszystko dookoła. Problemy biorą się z konstrukcji montażowej i z przejść przez pokrycie dachu.

Na dachówce ceramicznej stosuje się haki mocowane do łat, przy czym dachówkę pod hakiem trzeba podfrezować, żeby nie pracowała na docisk i nie pękła przy pierwszym oblodzeniu. Na blachodachówce używa się śrub z uszczelką EPDM wkręcanych w wierzch fali, nigdy w dolinę, bo tamtędy spływa woda. Na papie i membranie stosuje się systemy balastowe albo mocowania klejone, żeby nie przebijać warstwy wodoszczelnej.

Konstrukcja musi też przenieść obciążenie śniegiem i ssanie wiatru, największe przy krawędziach i narożach połaci. To dlatego moduły nie schodzą do samej krawędzi dachu, a nie tylko ze względów estetycznych.

  Gdzie w Polsce powstaje najwięcej elektrowni słonecznych?

Ostatnia rzecz to prześwit między modułem a pokryciem. Około dziesięciu centymetrów pozwala powietrzu przepływać i chłodzić ogniwa, a różnica w produkcji między instalacją wentylowaną a przylegającą do dachu sięga kilku procent w skali roku.

Cztery liczby, od których zacząć rozmowę z wykonawcą

  • Roczne zużycie z faktur za pełnych dwanaście miesięcy, a nie oszacowane z metrażu domu.
  • Planowane zmiany w perspektywie pięciu lat: pompa ciepła, samochód, klimatyzacja.
  • Powierzchnia połaci wolnej od komina, okien dachowych i zacienienia, z podaną orientacją i kątem nachylenia.
  • Godziny, w których dom zużywa prąd. Od tego zależy autokonsumpcja, a więc realna opłacalność, znacznie bardziej niż od samej mocy instalacji.

Wykonawca, który proponuje moc przed poznaniem tych czterech liczb, sprzedaje standardowy pakiet, a nie rozwiązanie dla konkretnego domu. Bywa, że pakiet trafia, ale to kwestia szczęścia, a nie doboru.

Moduły fotowoltaiczne, falowniki i konstrukcje montażowe wraz z kartami katalogowymi znajdziesz na www.onninen.pl. Dane techniczne przywołane w tekście pochodzą z katalogu hurtowni Onninen.